Dalszy ciąg historii

Zamarłem w miejscu. Palce zesztywniały mi na guzikach sukienki, a oddech uwiązł w gardle. Słabe światło lampy odsłaniało głębokie linie, grube, stare blizny, które pokrywały jej plecy, ramiona i ręce. To były ślady niewyobrażalnego cierpienia, znaki lat, których nie znałem, lat, gdy nie byłem u jej boku.

Wyczuła moje wahanie i odwróciła się powoli, próbując zakryć dłońmi ciało. W jej spojrzeniu nie było wstydu, tylko bolesna rezygnacja, jakby zawsze czekała na ten moment chwilę, gdy ktoś odkryje mapę bólu ukrytą pod jej skórą.

Wiem, że wyglądam strasznie szepnęła ledwie słyszalnie. Życie nie było dla mnie łaskawe.

Usiadłem obok niej, nie wiedząc, jak zareagować. W sercu walczyły ze sobą przerażenie, litość i chęć zrozumienia. Wziąłem jej drżącą dłoń i delikatnie ścisnąłem, jak nieme przyrzeczenie.

Opowiedz mi, proszę powiedziałem ochrypłym głosem.

I zaczęła mówić.

Lata milczenia i cierpienia
Opowiedziała, jak po tym, gdy rodzice zmusili ją do małżeństwa, jej życie stało się więzieniem. Mąż, bogaty i szanowany we wsi, był okrutny i gwałtowny. Za zamkniętymi drzwiami znosiła brutalne bicie za byle pretekst: za niezbyt gorący obiad, za uśmiech do sąsiada, za milczenie, gdy on szukał kłótni.

Latami jej ciało było sceną przemocy. Blizny na plecach to ślady po biciu batem, te na rękach po oparzeniach i rzuconych w gniewie przedmiotach. Najgłębsze rany nie były jednak na skórze, lecz w duszy.

Wytrzymywałam dla dzieci powiedziała, z łzami na policzkach. Nie chciałam, by dorastały bez matki. Nie miałam dokąd uciec, rodzice się mnie wyrzekli, a w tamtych czasach nikt nie śmiał stanąć przeciw szanowanemu mężczyźnie. Milczałam, zaciskałam zęby i dźwigałam ten ciężar.

Gdy umarł na zawał, po raz pierwszy poczuła wolność. Ale ta wolność mieszała się ze strachem, z wspomnieniami, które wciąż więziły jej umysł. Dlatego nie odważyła się zbliżyć do innego mężczyzny.

Bolesna prawda
Słuch

Rate article
Zibainis
Add a comment

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

seventeen − five =

Dalszy ciąg historii